FANDOM


Specjalnie dla mojej Alicji, żebyś mnie dalej nie męczyła♥



Siedziałaś na łóżku zagrzebana czterech kocach niczym w kokonie. Trzymałaś w ręce otwarty słoik z masłem orzechowym. Laptop leżał nieopodal Ciebie, a Ty oglądałaś właśnie oglądałaś stare teledyski równie starych zespołów, słuchałaś smutnych, dołujących piosenek. Twój tłusty kot leżał na poduszce wyraźnie niezadowolony, że Twoja uwaga skupiona jest na czymś innym niż on. Nie byłaś w dobrym humorze, a nawet więcej, z tylko Tobie znanych przyczyn miałaś podły nastrój. W dodatku wyglądałaś jak siedem kupek nieszczęścia, ale nie chciało Ci się zrobić nic kierunku poprawy. Szczególnie nie miałaś ochoty nikogo oglądać, ale jak zwykle nie miałaś szczęścia...

Ktoś zapukał w drzwi Twojego pokoju, a ty mruknęłaś coś pod nosem z niezadowolenia. Jednak nic nie odpowiedziałaś swojemu gościowi. Drzwi uchyliły się nieznacznie, z cichym skrzypnięciem, czyjaś głowa wychyliła się zza nich, ale nie zwracałaś na to uwagi. Nawet nie zaszczyciłaś "intruza" spojrzeniem.

-___...? - usłyszałaś swoje imię i dopiero wtedy odwróciłaś głowę.

W drzwiach czaił się G-Dragon, niepewny czy może wejść do środka. Jego wątpliwości rozwiałaś w mgnieniu oka, kiedy rzuciłaś poduszką prosto w jego twarz. Po chwili pożałowałaś swego ruchu, bo teraz nie miałaś się o co oprzeć, humor wcale Ci się nie poprawił, a chłopak i tak wszedł do pokoju. Już po chwili rozwalił się na Twoim łóżku, obejmując Cię ramieniem, niby od niechcenia.

- Co robisz, kretynie... - warknęłaś na niego, a on w odpowiedzi tylko uśmiechnął się do Ciebie łobuzersko. Odepchnęłaś go od siebie tak, że uderzył głową w ścianę. Skrzywił się.

- Za co? - jęknął głośno. - Ty mnie tak traktujesz, a ja CI przyniosłem to.

Wyciągnął skądś słoik z masłem orzechowym. Wiedział, że je lubisz, w końcu znaliście się już od kilku lat. Spojrzałaś na niego z politowaniem, a Twoja mina nie zwiastowała nic dobrego. Palcem wskazałaś oskarżycielsko na to, co trzymałaś w lewej dłoni.

- Mam swoje. - odparłaś beznamiętnie. - Po co tu przyszedłeś? - zadając to pytanie lekko zmarszczyłaś nos, na co GD uśmiechnął się lekko. Zawsze go to bawiło.

- To już nie można się stęsknić? - odpowiedział pytaniem, udając naburmuszonego.

Zwykle gdy widziałaś jak robi takie miny od razu wybuchałaś śmiechem, ale dzisiaj jakoś Cię to nie bawiło. Nie spodobało Ci się również to, że ukradł Twoje jedzenie. I to, że kilka razy próbował wyłączyć Ci laptopa. A już najgorszym jego pomysłem było, kiedy zaczął Cię łaskotać. Przez chwilę zwijałaś się ze śmiechu, biłaś go i krzyczałaś, żeby Cię wypuścił, ale kiedy już się od niego uwolniłaś, przybrałaś tę samą niewzruszoną pozę i ponurą minę.

- No, ___, no! - krzyknął GD, a jego zwykła determinacja ustąpiła miejsca zrezygnowaniu.

- No co? - burknęłaś, kompletnie go ignorując. Twoje oczy wlepione były w ekran laptopa.

- Czemu jesteś taka?

- Znaczy jaka?

Na chwilę zapanowała cisza, pełna konsternacja , a po kilku minutach...

BANG!

Poduszka uderzyła Cię w głowę.

- Yah! Co ty robisz! - krzyknęłaś między kolejnymi uderzeniami.

Nie odpowiedział, tylko dalej okładał cię poduszką. Nie miałaś w zwyczaju poddawać się bez walki, więc chwyciłaś za dugą poduszkę i zaczęłaś oddawać mu z nawiązką. Mimo wszystko przegrywałaś, przez co humor popsuł Ci się jeszcze bardziej. - Kwon Ji Yong! Przestań! - krzyknęłaś. Twoja "broń" wyleciała Ci z ręki i próbowałaś się osłonić przed atakiem własnymi rękoma.

G-Dragon przestał wreszcie okładać Cię poduszką, a Ty z bardzo naburmuszoną miną odwróciłaś się do niego plecami. Porwałaś na kolana swojego kota i zaczęłaś go głaskać i miętolić, jak to miałaś w zwyczaju.

- Ej, ja też chcę, żebyś mnie przytuliła! - zażądał Ji Yong.

- Ale ty nie jesteś słodki. - odparłaś, wystawiając mu język.

- Ja nie jestem słodki? - GD udawał oburzenie. - Ja jestem najsłodszy na świecie!

Kompletnie nie spodziewałaś się tego, co zrobił. Usiadł przed Tobą po turecku i uśmiechnął się w TEN sposób . A później... zaczął śpiewać i pokazywać Gwiyomi.

Niestety miał rację,był słodki, ale Ty z nic w świecie nie przyznałabyś mu tego.

- Pabo... - stwierdziłaś, uśmiechając się pod nosem.
138f0ddd048c0b3b99a4e396350bbca9cd547df3 hq-1-

GD taki słodki~♥





Mój wielki powrót! To mój pierwszy scenariusz, dlatego proszę, nie bijcie >w< Pierwszy raz piszę coś takiego, ale jeżeli to coś jakoś przejdzie, to może nie będzie ostatni..

Tak że proszę o hejty c:

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.